
Ellen Truijen
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.
Kategoria
spodenki
Data
08/07/2020
Długość
4 min czytania
Udostępnij
Wszyscy mamy swoje ulubione rzeczy. Obecnie często pytają mnie o moje ulubione w różnych dziedzinach, takich jak moda, kosmetyki do pielęgnacji skóry, makijaż, dodatki i inne.
Zanim zaczęliśmy tę sesję, poprosiłam Ellen, aby opowiedziała nam o swojej pracy:
Jestem niezależną projektantką i mam własną markę ellen:truijen. Wszystko zaczęło się od frustracji, ponieważ nie mogłam znaleźć torby, która odzwierciedlałaby moje pragnienia i potrzeby. Po pierwszej torbie, którą zrobiłam dla siebie, zachęciły mnie pozytywne reakcje wśród moich (modowych) przyjaciół i męża, więc zaprojektowałam więcej… pojawiła się mała kolekcja, a ja jeździłam do butików, by pokazać moje torby. Najpierw sama, potem z moim pierworodnym w dużym wózku z lat 70., a następnie przez kilku międzynarodowych agentów sprzedaży. Wiele z tych butików wciąż ma moje torby w ofercie. Uwielbiam długotrwałe relacje. Jako była tancerka/występująca/artystka współczesna nie miałam doświadczenia w projektowaniu produktu. W takim razie można mnie nazwać samoukiem.
Co jest dla ciebie najgorsze w starzeniu się?
Akceptacja, że potrzebujesz więcej dodatków : ) Jak okulary czy suplementy, ale z drugiej strony to w porządku. Jestem wdzięczna, że mam do nich dostęp, dzięki czemu mogę lepiej czuć się (i widzieć)…
Co jest najlepsze?
Skóra, która dojrzewa. Im bardziej skóra staje się miękka wraz z wiekiem, tym więcej ujawnia charakteru. Podświadomie przełożyłam to na jeden z moich najnowszych projektów. M.A.N.O.N, nazwana na cześć mojego drugiego imienia i pierwsza z mojej drugiej linii. Zdałam sobie potem sprawę, że zaprojektowałam bardziej dojrzałą wersję mojego najlepiej sprzedającego się modelu, torby Hipster. Bardziej wyrafinowaną, mniej rozpraszającą od istoty. Minimalistyczną i elegancką. Przyziemną, ale zawsze praktyczną. Jak dojrzała kobieta ukształtowana przez życie takim, jakie jest.
Co byś powiedziała, gdybyś mogła wysłać wiadomość do swojej młodszej wersji?
Przede wszystkim nie wysłałabym wiadomości, bo nie wolałabym używać tego medium, by wyrazić się osobiście do kogoś. Gdybym miała dobry kieliszek whisky z moją młodszą wersją, powiedziałabym jej,
że jej wrażliwość to siła, a nie słabość. Podzieliłabym się z nią spostrzeżeniami, które zdobyłam z czasem, i pokierowałabym ją, by używała swojej ogromnej wrażliwości, by pomagać sobie i innym. Tak, by mogła doświadczyć zupełnie innej strony tego i poczuć, że wyzwanie, które ma w sobie, to coś, z czym może się nauczyć radzić. Dzięki temu zaoszczędzi mnóstwo łez i energii oraz łatwiej zrealizuje to, co ma na myśli dla siebie i swoich bliskich.
Czy chciałabyś jeszcze coś z nami podzielić?
Poza byciem projektantką, jestem też kochającą żoną i matką dwójki dzieci. Nadal beznadziejnie uzależniona od zapachu skóry, choć staram się ograniczać swój ślad i dbać o wysokie standardy etyczne.
Jakie było największe ryzyko, jakie podjęłaś?
Naprawdę nie wiem.
Czy masz jakieś żale?
Myślę, że to słowo nie istnieje w moim słowniku. Czasem odczuwam żal, ale jednocześnie cały kontekst jasno pokazuje, że nieszczęśliwe zdarzenie miało miejsce z jakiegoś powodu, co sprawia, że oczywiste jest, iż nie mogło się zdarzyć inaczej… Może być to powód do żalu, ale prawdopodobnie było nieuniknione.
Co było najbardziej nieoczekiwanym zdarzeniem związanym z pandemią COVID-19 i następującym po niej zamknięciem?
Musiałam odwołać wszystkie spotkania, gdy byłam w trakcie sprzedaży kolekcji jesień-zima 2021. Sezon zaczął się świetnie. Kolekcja była zwarta, różnorodna i mocna, bardzo dobrze przyjęta przez kupujących. Bolało, gdy musiałam przechowywać torby na czas nieokreślony.
Co było największym wyzwaniem podczas pobytu w domu?
Właściwie nie czułam wyzwania z powodu pobytu w domu. Nasze studio i produkcja są tuż obok domu. Nasza firma jest mała i elastyczna, mamy wystarczająco dużo miejsca, więc z tego punktu widzenia wszystko przebiegało „normalnie”. Największym wyzwaniem, przypuszczam, były dla naszych dzieci. Myślę, że dla nich ta sytuacja była najbardziej „szkodliwa” – odcięcie od ich struktury społecznej i otoczenia.
Ile masz lat?
Komputer pokazuje 36, ale mam 44.
Stylizacja: Dayenne Bekker
Różowy płaszcz: Arket
Makijaż i fryzura: Esther van Maanen
Lorum ipsum
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.








