Angellisa

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Kategoria

spodenki

Data

21/11/2019

Długość

2 min czytania

Udostępnij

To jest Angellisa (44 lata), jest opiekunką spraw, wokalistką i aktorką szkoleniową.

Kilka tygodni temu zapytałem ją, czy chciałaby ze mną zrobić specjalną sesję piękności AndBloom. Stworzyliśmy kilka pięknych portretów, z których ten był ostatnim eksperymentalnym. Dzień przed sesją zobaczyłem różową gipsówkę w moim ulubionym kwiaciarni i postanowiłem kupić trochę do studia. Użyliśmy jej dla zabawy na ostatnim zdjęciu dnia i uważam, że wyszło to naprawdę pięknie.

Kiedy nikogo nie ma w pobliżu, Angellisa lubi śpiewać utwór, nie trafiając w nuty, raz za razem, przewijać i słuchać ponownie. Uwielbia szukać tekstów, by poczuć to i zagrać jeszcze raz. Coś, co dla innych mogłoby być irytujące. Dużo rozmawiałyśmy podczas naszego wspólnego czasu i nawiązałyśmy więź wykraczającą poza słowa. W pewnym momencie zapytałem ją, co uważa za najdziwniejsze w stawaniu się starszą kobietą.

Odpowiedziała: „Zawsze się uczyłam, ciężko pracowałam i osiągałam cele, i tak właśnie było. Zdałam sobie sprawę, że większość rzeczy w życiu, na które postawiłam, udało mi się zrealizować. Zawsze jest sposób, jak mówiłam! Dziś, patrząc wstecz, czuję, że byłam dla siebie surowa, zawsze ciężko pracując i nieustannie trzymając się mocno. Stając się starszą, odkryłam, że czasem rzeczy, których naprawdę pragniesz, na które naprawdę ciężko pracujesz, nie mogą się spełnić. Bez względu na to, jak bardzo się starasz, jak ciężko pracujesz, niektóre rzeczy nigdy się nie zdarzą.

Jak ściany się zawaliły i jak mnie to dotknęło, trudno wyrazić słowami. Naprawdę czuje się to jak śmierć kogoś, kogo kochasz. Znam to uczucie bardzo dobrze, poczucie straty, ale nikt tak naprawdę nie umarł. To smutek, który czuję z powodu mojej niepłodności. Niepłodność ma wiele twarzy, z różnymi przyczynami lub bez żadnej! Coś tak „naturalnego” jak poczęcie dziecka często jest niezrozumiałe dla osób, które nie przeżyły takiego zdarzenia. Ale mówiąc o tym, 1 na 5 osób przechodzi przez to, często w milczeniu, to temat tabu.

Wielka potrzeba we mnie, by przełamać milczenie. Musiałam wejść na YouTube, by znaleźć osoby mówiące o tym i zamknięte grupy na Facebooku dzielące się swoimi historiami; te opowieści i niektóre kobiety, które spotkałam po drodze, pomogły mi zrozumieć to, co czułam. Wiele kobiet (i mężczyzn) zmaga się z tym ogromnym bólem. Doświadczają uczuć takich jak na przykład utrata tożsamości i utrata celu życia. Dlaczego milczenie? Jako starsza kobieta nie chcę ciągle udawać, że wszystko jest w porządku. I nie chcę być zawsze silna. Teraz pokażę swoją wrażliwość bardziej niż wcześniej.

Kosztuje mnie to tyle energii, by udawać, że radzę sobie lepiej niż w rzeczywistości. Nauczyłam się otwarcie mówić o swoim smutku, a po drodze spotkałam pięknych ludzi, którzy również dzielili się ze mną swoimi historiami. Zawsze interesuje mnie osoba stojąca za fotografem, kucharzem czy modelką itd., z życzliwością i bez oceniania. Nauczyłam się nawiązywać prawdziwe więzi z ludźmi, dzięki czemu moja praca i inne spotkania stały się o wiele przyjemniejsze i prawdziwsze. To zmusza mnie do jeszcze głębszego spojrzenia w siebie (za pomocą narzędzi) i mam nadzieję, że w końcu odkryję, kim naprawdę jestem. Bo kim jestem, to o wiele więcej niż obraz, który się nie spełnił. Szukam sposobów, by zobaczyć swoje nowe ja i jestem gotowa powiedzieć: „to jestem ja.”

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.