Łagodnie spoglądając wstecz na rok 2025

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Kategoria

JESTEM DEE

Data

29/12/2025

Długość

5 minut czytania

Udostępnij

W miarę jak rok dobiega końca, czuję naturalne zaproszenie do refleksji nad minionymi miesiącami. Nie po to, by jeszcze planować, nie by wyznaczać cele czy sporządzać listy, lecz po prostu, by spojrzeć wstecz z łagodnością. Zauważyć, czego ode mnie wymagał ten rok, co mi dał i czego cicho mnie nauczył po drodze.

Wiele z tego roku kręciło się wokół The Guide. Pracowałam nad jego wydaniem przez wiele miesięcy, a we wrześniu w końcu ujrzał światło dzienne. Pisanie książki to intymny proces; jej wydanie to akt zaufania. Świętowanie jej pojawienia się podczas pięknych obiadów w Paryżu, Londynie, Düsseldorfie i Amsterdamie było zarazem ugruntowujące i nierealne. Chwile łączności, obecności i głębokiej wdzięczności. Odbiór The Guide był prawdziwą wisienką na torcie, i jestem niezwykle wdzięczna, że mogę inspirować tak wiele kobiet moją fotografią i słowami.

W lipcu skończyłam 50 lat. Liczba ta niesie ze sobą ciężar, nie dlatego, że oznacza koniec, lecz dlatego, że pogłębia perspektywę. Skłoniła mnie do refleksji nad czasem, jak szybko płynie, jak jest cenny i jak ważne jest świadome życie. Mniej pędzenia naprzód, więcej pełnego docierania tam, gdzie jestem. Szczerze mówiąc, czas minął bardzo szybko. Zwłaszcza lata między 40 a 50. Są chwile, gdy wydaje się, że miałam 25 lat zaledwie wczoraj, a jednocześnie często czuje się to jak całe życie temu.

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

W miarę jak rok dobiega końca, czuję naturalne zaproszenie do refleksji nad minionymi miesiącami. Nie po to, by jeszcze planować, nie by wyznaczać cele czy sporządzać listy, lecz po prostu, by spojrzeć wstecz z łagodnością. Zauważyć, czego ode mnie wymagał ten rok, co mi dał i czego cicho mnie nauczył po drodze.

Wiele z tego roku kręciło się wokół The Guide. Pracowałam nad jego wydaniem przez wiele miesięcy, a we wrześniu w końcu ujrzał światło dzienne. Pisanie książki to intymny proces; jej wydanie to akt zaufania. Świętowanie jej pojawienia się podczas pięknych obiadów w Paryżu, Londynie, Düsseldorfie i Amsterdamie było zarazem ugruntowujące i nierealne. Chwile łączności, obecności i głębokiej wdzięczności. Odbiór The Guide był prawdziwą wisienką na torcie, i jestem niezwykle wdzięczna, że mogę inspirować tak wiele kobiet moją fotografią i słowami.

W lipcu skończyłam 50 lat. Liczba ta niesie ze sobą ciężar, nie dlatego, że oznacza koniec, lecz dlatego, że pogłębia perspektywę. Skłoniła mnie do refleksji nad czasem, jak szybko płynie, jak jest cenny i jak ważne jest świadome życie. Mniej pędzenia naprzód, więcej pełnego docierania tam, gdzie jestem. Szczerze mówiąc, czas minął bardzo szybko. Zwłaszcza lata między 40 a 50. Są chwile, gdy wydaje się, że miałam 25 lat zaledwie wczoraj, a jednocześnie często czuje się to jak całe życie temu.

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

W miarę jak rok dobiega końca, czuję naturalne zaproszenie do refleksji nad minionymi miesiącami. Nie po to, by jeszcze planować, nie by wyznaczać cele czy sporządzać listy, lecz po prostu, by spojrzeć wstecz z łagodnością. Zauważyć, czego ode mnie wymagał ten rok, co mi dał i czego cicho mnie nauczył po drodze.

Wiele z tego roku kręciło się wokół The Guide. Pracowałam nad jego wydaniem przez wiele miesięcy, a we wrześniu w końcu ujrzał światło dzienne. Pisanie książki to intymny proces; jej wydanie to akt zaufania. Świętowanie jej pojawienia się podczas pięknych obiadów w Paryżu, Londynie, Düsseldorfie i Amsterdamie było zarazem ugruntowujące i nierealne. Chwile łączności, obecności i głębokiej wdzięczności. Odbiór The Guide był prawdziwą wisienką na torcie, i jestem niezwykle wdzięczna, że mogę inspirować tak wiele kobiet moją fotografią i słowami.

W lipcu skończyłam 50 lat. Liczba ta niesie ze sobą ciężar, nie dlatego, że oznacza koniec, lecz dlatego, że pogłębia perspektywę. Skłoniła mnie do refleksji nad czasem, jak szybko płynie, jak jest cenny i jak ważne jest świadome życie. Mniej pędzenia naprzód, więcej pełnego docierania tam, gdzie jestem. Szczerze mówiąc, czas minął bardzo szybko. Zwłaszcza lata między 40 a 50. Są chwile, gdy wydaje się, że miałam 25 lat zaledwie wczoraj, a jednocześnie często czuje się to jak całe życie temu.

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

W miarę jak rok dobiega końca, czuję naturalne zaproszenie do refleksji nad minionymi miesiącami. Nie po to, by jeszcze planować, nie by wyznaczać cele czy sporządzać listy, lecz po prostu, by spojrzeć wstecz z łagodnością. Zauważyć, czego ode mnie wymagał ten rok, co mi dał i czego cicho mnie nauczył po drodze.

Wiele z tego roku kręciło się wokół The Guide. Pracowałam nad jego wydaniem przez wiele miesięcy, a we wrześniu w końcu ujrzał światło dzienne. Pisanie książki to intymny proces; jej wydanie to akt zaufania. Świętowanie jej pojawienia się podczas pięknych obiadów w Paryżu, Londynie, Düsseldorfie i Amsterdamie było zarazem ugruntowujące i nierealne. Chwile łączności, obecności i głębokiej wdzięczności. Odbiór The Guide był prawdziwą wisienką na torcie, i jestem niezwykle wdzięczna, że mogę inspirować tak wiele kobiet moją fotografią i słowami.

W lipcu skończyłam 50 lat. Liczba ta niesie ze sobą ciężar, nie dlatego, że oznacza koniec, lecz dlatego, że pogłębia perspektywę. Skłoniła mnie do refleksji nad czasem, jak szybko płynie, jak jest cenny i jak ważne jest świadome życie. Mniej pędzenia naprzód, więcej pełnego docierania tam, gdzie jestem. Szczerze mówiąc, czas minął bardzo szybko. Zwłaszcza lata między 40 a 50. Są chwile, gdy wydaje się, że miałam 25 lat zaledwie wczoraj, a jednocześnie często czuje się to jak całe życie temu.

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.