Rachela

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Kategoria

spodenki

Data

09/09/2020

Długość

4 min czytania

Udostępnij

To, co uwielbiam z wami dzielić, to portrety i słowa kobiet, które właśnie skończyły 40 lat. Każda z nich przeżywa swoje czterdzieste urodziny inaczej, a dziś dzielę się z wami przemyśleniami Rachel o życiu.

Opowiedz nam, co chciałabyś, abyśmy o Tobie wiedzieli: 

Nazywam się Rachel Rust i pozwól, że zacznę od czegoś zabawnego związanego z moim nazwiskiem. „Rust” oznacza „spokój” po niderlandzku… Eee… cóż… mogę zapewnić, że spokój to ostatnia rzecz, jaką większość osób wokół mnie by o mnie powiedziała. ?

Jestem bardzo aktywną, spontaniczną, pracowitą, zabawną, kochającą i oddaną matką dwójki dzieci. Uwielbiam śpiewać, słuchać i tańczyć do wszelkiego rodzaju muzyki. To naprawdę rozjaśnia mój dzień. Chodzenie na siłownię to także jedna z rzeczy, które sprawiają mi radość.  

Ostatnio, ponieważ dzieci są już nastolatkami, a ich niezależność powoli, ale nieuchronnie rośnie, zaczęłam zastanawiać się nad wewnętrznym spokojem. Zadaję sobie egzystencjalne pytania, takie jak: czy osoba, którą byłam wtedy, to ta sama, którą jestem teraz? Czy lubię tę osobę? A jeśli nie, jak to zmienić? Czego się boję i skąd biorą się te lęki? Czego potrzebuję, by rozwijać się duchowo? I tak dalej.

Chociaż to konfrontujące, jest to wspaniała podróż, która niesie ze sobą wiele frustracji i wrażliwości, a także nowych wspaniałych uczuć, spostrzeżeń i nowych możliwości. Piękny etap życia, który zamierzam w pełni przyjąć.

Jak wygląda Twoja kariera? 

Jestem samozatrudnioną stylistką rzęs i brwi, właścicielką salonu piękności w Almere. Jeśli zastanawiasz się, jak powstał cały ten salon, to kiedyś pracowałam w Centrum Medycznym AMC po ukończeniu czteroletnich studiów na kierunku „Wyższe Kształcenie Laboratoryjne”. Po 12 latach rzuciłam pracę, bo wiedziałam, że chcę mieć własny biznes. Miałam roczny urlop naukowy, podczas którego miałam czas na znalezienie nowych ambicji. 

Jak się czułaś, gdy skończyłaś 40 lat? 

Powiedzenie „życie zaczyna się po czterdziestce” naprawdę wzbudziło moją ciekawość. Nigdy nie myślałam, że to prawda, ale jest. Czuję się o wiele lepiej, bo nie pozwalam, by drobne problemy mnie przygnębiały jak kiedyś. Mam więcej spokoju w życiu. Czuję się bardziej zrównoważona i staram się robić rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałam, tak jak ta sesja zdjęciowa i wywiad. To zupełnie poza moją strefą komfortu, ale jednocześnie bardzo ekscytujące. „Rób wszystko, co cię przeraża” to moje nowe motto. 

Czuję się błogosławiona wiekiem 40 lat, bo naprawdę otwiera przede mną nowe drzwi. 

Najlepsze/najgorsze rzeczy związane ze starzeniem się? 

Najlepszą rzeczą w starzeniu się jest to, że czuję się lepiej psychicznie i fizycznie, bardziej zrelaksowana, wolna i szczęśliwsza. Wierzę, że to efekt bycia znacznie bardziej w zgodzie z moimi myślami i uczuciami oraz odpuszczania dawnych lęków. Wiem, kim jestem, czego potrzebuję dla siebie i co mogę dać innym. 

Najgorszą rzeczą w starzeniu się są drobne dolegliwości fizyczne i wolniejsze gojenie się. 

Na co osobiście najbardziej masz nadzieję w nadchodzącym roku? 

Planuję kontynuować tę drogę samopoznania i mam nadzieję na dalszy rozwój osobisty i duchowy. Poza wpływem na mnie samą, widzę, że wszyscy i wszystko wokół mnie również korzysta, zwłaszcza moja rodzina. Dążę też do tego, by mój biznes odniósł jeszcze większy sukces niż dziś. 

Co uważasz za swoje największe osiągnięcie? 

Po stronie osobistej – bycie matką moich córek i wybieranie siebie. Jestem bardzo szczęśliwa, widząc, jak dorastają na piękne, mądre nastolatki. A w moim osobistym przypadku – stawianie swoich potrzeb na pierwszym miejscu. Zawsze byłam zajęta pomaganiem innym z ich potrzebami zamiast moimi.

Po stronie zawodowej – decyzja o samozatrudnieniu. Wszyscy mówili, że zwariowałam, porzucając stałą pracę na rzecz niepewnej sytuacji. Ale posłuchałam serca i nie żałuję tego ani trochę.

Co napisałabyś do swojej młodszej wersji na Twitterze? 

Po pierwsze i najważniejsze… BĄDŹ SZCZĘŚLIWA, CIESZ SIĘ ŻYCIEM i NIE BÓJ SIĘ.

Upewnij się, że kochasz siebie i wiesz, kim jesteś. Zawsze wiedz, czego potrzebujesz, by być szczęśliwą. 

Lęk powstrzymuje cię przed otwartością i rozwojem. To podstawa najlepszej wersji ciebie.

Nie bój się próbować nowych rzeczy. Podejmuj każde wyzwanie, które się pojawi. To sprawi, że będziesz się rozwijać, staniesz się silniejsza i zdobędziesz wiele nowych spostrzeżeń. Życie jest piękne, więc ciesz się nim. 

Najdziwniejsza ostatnia myśl w środku nocy? 

Niewiele ich mam, bo rzadko budzę się w środku nocy. Jestem dobrym śpiochem. Ale kiedy już się zdarzy, to często myśli dotyczą pracy, przyciągania większej liczby klientów do mojego salonu i rozwoju biznesu. 

Najwspanialsze nowe odkrycie? 

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.