
Moje Bożonarodzeniowe Wyznanie
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.
Zacznę od razu od sedna: tak naprawdę nie lubię Świąt Bożego Narodzenia. No, powiedziałem to. Dla mnie to przede wszystkim… za dużo. Kto kogo odwiedza, którego dnia, o której godzinie, i jakoś zawsze się to nakłada.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.
Bez względu na to, jak dobrze zaplanujesz, ktoś i tak będzie zawiedziony, albo cały starannie ułożony plan zawali się jak kiepska gra w Jengę.
W Holandii naprawdę się angażujemy. Mamy Wigilię, pierwszy dzień Bożego Narodzenia i drugi dzień Bożego Narodzenia. Tak. Trzy dni. O rany. Ten trzeci dzień jednak cicho odwołaliśmy lata temu. Obecnie drugi dzień Bożego Narodzenia jest zarezerwowany na leżenie na kanapie w stanie społecznym, emocjonalnym i kulinarnym przejedzenia, ledwie się ruszając, otoczeni okruchami i dobrymi chęciami.
Co mnie też zaskakuje, to że Boże Narodzenie często wydaje się obowiązkiem. Musi być przytulnie, bo to Boże Narodzenie. Na stole musi znaleźć się imponująca, szczerze mówiąc zbędna, ilość jedzenia i napojów. Stół powinien wyraźnie cierpieć pod nadmiarem, a prezenty muszą grozić uszkodzeniem konstrukcji pod choinką. Czasem to mniej świętowanie, a bardziej przedstawienie, w którym wszyscy udają, że wszystko jest bardzo swobodne.
Lorum ipsum
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.


Bez względu na to, jak dobrze zaplanujesz, ktoś i tak będzie zawiedziony, albo cały starannie ułożony plan zawali się jak kiepska gra w Jengę.
W Holandii naprawdę się angażujemy. Mamy Wigilię, pierwszy dzień Bożego Narodzenia i drugi dzień Bożego Narodzenia. Tak. Trzy dni. O rany. Ten trzeci dzień jednak cicho odwołaliśmy lata temu. Obecnie drugi dzień Bożego Narodzenia jest zarezerwowany na leżenie na kanapie w stanie społecznym, emocjonalnym i kulinarnym przejedzenia, ledwie się ruszając, otoczeni okruchami i dobrymi chęciami.
Co mnie też zaskakuje, to że Boże Narodzenie często wydaje się obowiązkiem. Musi być przytulnie, bo to Boże Narodzenie. Na stole musi znaleźć się imponująca, szczerze mówiąc zbędna, ilość jedzenia i napojów. Stół powinien wyraźnie cierpieć pod nadmiarem, a prezenty muszą grozić uszkodzeniem konstrukcji pod choinką. Czasem to mniej świętowanie, a bardziej przedstawienie, w którym wszyscy udają, że wszystko jest bardzo swobodne.
Lorum ipsum
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.


Bez względu na to, jak dobrze zaplanujesz, ktoś i tak będzie zawiedziony, albo cały starannie ułożony plan zawali się jak kiepska gra w Jengę.
W Holandii naprawdę się angażujemy. Mamy Wigilię, pierwszy dzień Bożego Narodzenia i drugi dzień Bożego Narodzenia. Tak. Trzy dni. O rany. Ten trzeci dzień jednak cicho odwołaliśmy lata temu. Obecnie drugi dzień Bożego Narodzenia jest zarezerwowany na leżenie na kanapie w stanie społecznym, emocjonalnym i kulinarnym przejedzenia, ledwie się ruszając, otoczeni okruchami i dobrymi chęciami.
Co mnie też zaskakuje, to że Boże Narodzenie często wydaje się obowiązkiem. Musi być przytulnie, bo to Boże Narodzenie. Na stole musi znaleźć się imponująca, szczerze mówiąc zbędna, ilość jedzenia i napojów. Stół powinien wyraźnie cierpieć pod nadmiarem, a prezenty muszą grozić uszkodzeniem konstrukcji pod choinką. Czasem to mniej świętowanie, a bardziej przedstawienie, w którym wszyscy udają, że wszystko jest bardzo swobodne.
Lorum ipsum
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.








