Aristoula

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Kategoria

spodenki

Data

09/05/2020

Długość

2 min czytania

Udostępnij

Skontaktowałam się z Aristoulą za pośrednictwem Marka van Westeropa. Mark jest, jak wszyscy już wiecie, wspaniałym fryzjerem i stylistą, z którym współpracuję dla AndBloom.

Pewnego dnia zadzwonił do mnie, aby opowiedzieć o swojej klientce, pięknej kobiecie o najpiękniejszych długich włosach. Ponieważ zawsze szukam kobiet po czterdziestce i różnych narodowości do mojego projektu, byłam zachwycona, mogąc przedstawić tę grecką piękność.

Powiedz nam, co chciałabyś, abyśmy o tobie wiedzieli:

Nazywam się Aristoula, jestem Greczynką, urodziłam się i wychowałam w Niemczech. Studiowałam filologię angielską i niemiecką w Düsseldorfie i przez wiele lat pracowałam w modzie (moja pasja!!!!) podczas i po studiach.

Zawsze marzyłam o karierze w modzie. Gdy byłam młoda, chciałam studiować projektowanie mody, ale mój ojciec chciał, żebym studiowała coś bardziej „porządnego” i „konserwatywnego”. Uwielbiam podróżować, najwspanialsze chwile przeżyłam w Kambodży i Omanie. Wyszłam za mąż w 2007 roku, po czym przeprowadziłam się do Holandii i mieszkam tu od tamtej pory.

Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?

Narodziny mojej córki. Obecność jej w moim życiu sprawia, że jestem bardziej pełna życia.

Co masz na nocnym stoliku?

Zawsze mam butelkę wody obok łóżka. I kilka czasopism dla inspiracji i bezsennych nocy.

Jaka jest twoja obecna praca?

Obecnie uczę języka niemieckiego w międzynarodowej szkole.

Gdybyś mogła wysłać tweet do swojej młodszej wersji, co byś powiedziała?

Podróżuj po świecie, nie przestawaj marzyć i realizuj te marzenia.

Na co osobiście najbardziej masz nadzieję w nadchodzącym roku?

Życzę, aby wszyscy wokół mnie byli zdrowi i szczęśliwi. Nic mnie tak nie powstrzymuje i nie zasmuca, jak trudne chwile moich bliskich. Gdy wszystko jest w porządku, dosłownie unoszę się w powietrzu… nawet niebo nie jest wtedy granicą.

Co uważasz za najdziwniejsze w stawaniu się starszą kobietą?

Nigdy naprawdę nie myślę o swoim wieku. Nie czuję się inaczej teraz niż gdy miałam 20 czy 30 lat. Po prostu idę dalej przez życie z tą samą ciekawością i naiwnością. Jedyną dziwną rzeczą są reakcje ludzi, gdy pytają mnie o wiek. Ludzie mają określone wyobrażenia, jak trzeba wyglądać, zachowywać się, ubierać itp. na różnych etapach życia. Jeśli ktoś nie pasuje do tego schematu, wydaje się im to dziwne.

Ostatnia świetna książka, którą przeczytałaś?

Margaret Atwood, „Bodily Harm”.

Czego najbardziej żałujesz?

Kiedyś zraniłam bliską mi osobę, bardzo tego żałuję. I tego, że nie byłam wtedy, gdy mnie potrzebowano.

Ile masz lat?

Mam 47 lat.

 

Aristoula ma na sobie sukienkę marki Celine

Makijaż: Esther van Maanen

Fryzura: Mark van Westerop

Stylizacja: Dayenne Bekker

 

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.