Konfetti: Tom 16

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

W świecie, w którym normy społeczne i media często narzucają wąskie definicje piękna i sukcesu, uważam za odświeżające i dodające sił kwestionowanie tych przyjętych wzorców.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Kategoria

publikacje

Data

17/08/2024

Długość

11 minut czytania

Udostępnij

pinterest-logo
instagram-logo
facebook-logo
envelope

Poprzez mój projekt AndBloom pragnę na nowo zdefiniować piękno, ukazując wdzięk, mądrość i wyjątkowy urok, które przychodzą z wiekiem. Moja praca to nie tylko fotografia; to dążenie do szerszej zmiany kulturowej na rzecz włączania oraz świętowania różnorodnych doświadczeń i tożsamości. Czytając ten wywiad, mam nadzieję, że poczujesz się zainspirowany, by dostrzegać piękno w każdym etapie życia i żyć bezkompromisowo wierny sobie.

Wywiad jest po francusku, ale na dole tego artykułu możesz przeczytać tłumaczenie na angielski.

W tym wydaniu „Les Confettis” dzielę się moją drogą od bycia modelką do zostania fotografką, gdzie teraz akceptuję i celebruję każdy etap życia.

Poprzez mój projekt AndBloom pragnę na nowo zdefiniować piękno, podkreślając wdzięk, mądrość i wyjątkowy urok, które przychodzą z wiekiem. Moja praca to nie tylko fotografia; to dążenie do szerszej zmiany kulturowej na rzecz włączania i świętowania różnorodnych doświadczeń oraz tożsamości. Czytając ten wywiad, mam nadzieję, że poczujesz się zainspirowany, by dostrzegać piękno w każdym etapie życia i żyć bezkompromisowo wierny sobie.

Wywiad jest po francusku, ale na dole tego artykułu możesz przeczytać tłumaczenie na angielski.

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

Your browser doesn't support embedded PDFs. Click here to download the PDF.

Denise Boomkens: Wiek Łaski

Modelka i fotografka, Denise Boomkens, to artystka, dla której wszystkie wieki są złote. Poprzez swoje konto na Instagramie, AndBloom, 47-letnia Holenderka inspiruje kobiety swojego pokolenia i wszystkie inne do kwestionowania ustalonych wyobrażeń o kobiecej piękności. Wywiad, który naprawdę podnosi na duchu.

Czy jako nastolatka miałaś wzory do naśladowania?

Kiedy byłam młoda, moimi idolami były supermodelki lat 90., takie jak Claudia Schiffer, Naomi Campbell i Kate Moss. Ostatecznie były to bardzo nierealistyczne wyobrażenia piękna. Kiedy sama byłam modelką, jeszcze trudniej było mi patrzeć na te piękne kobiety, z którymi nie mogłam konkurować. Patrząc wstecz, zdaję sobie sprawę, że ta fascynacja na pewno nie była zbyt zdrowa. Jednak nic się nie zmieniło. Siostry Kardashian są uwielbiane za swoje doskonałe rysy i ciała. To rodzi pytania. A jednak jest tak wiele niesamowitych i wzbogacających kobiet, które poszerzają zakres tego, jak wygląda sukces.

Czy zawsze zamierzałaś wejść do branży mody?

Wszystko zaczęło się przypadkiem. Pamiętam bardzo dobrze — szłam ulicami Amsterdamu z rodzicami, musiałam mieć 14 lub 15 lat. Podszedł do mnie agent modelek i zapytał, czy chcę zostać modelką. W tamtej chwili nie wzbudziło to mojego zainteresowania. Kilka lat później postanowiłam dołączyć do tego agenta w Paryżu, by kontynuować tę karierę. Mieszkałam tam przez rok, zanim przeprowadziłam się na pięć lat do Mediolanu. Gdy początkowy entuzjazm opadł, przestałam widzieć sens w tym życiu. Czułam je jako „puste”, bez inspiracji. Moja twórcza iskra nie była już rozpalana. Postanowiłam więc wrócić do Holandii, stanąć za obiektywem i zostać fotografką. To było jak odzyskanie czegoś. Potwierdzałam aktywną twórczość po latach tego, co uważałam za bierność. Moje zainteresowanie sztuką, estetyką, obrazem i pięknem mogło wreszcie się wyrazić.

Mówisz, że podróże to wielka szansa.

Dokładnie tak. Mocno wierzę w zalety podróżowania. Kiedy podróżujesz i spotykasz różne kultury oraz ludzi, uczysz się odczytywać zagadkę świata. Właściwie jutro wyjeżdżamy do Belgradu. Nigdy tam nie byłam, więc jestem szczególnie podekscytowana. A potem mam nadzieję spędzić kilka dni w Paryżu w lipcu lub sierpniu, bo zawsze przynosi to wiele inspiracji. Od architektury po tętniące życiem ulice, wszystko jest tak czarujące. Oczywiście wymaga to wyćwiczenia oczu, by dostrzegać cud. Ciągle to ćwiczę. Piękno jest we wszystkim, a gdy to zrozumiesz, staje się to filozofią życia.

Ta wizja jest sercem twojej pracy fotograficznej.

Zgadza się. Kiedy zaczęłam robić portrety starszych kobiet, świadomie odrzuciłam wszystko, czego nauczyło mnie społeczeństwo. Rozłożyłam na części układankę nakazów, które miały definiować kobiece piękno. Nie, piękno nie leży w wieku, doskonałości, gładkiej skórze czy jędrności, i tym bardziej nie powinno być źródłem rywalizacji. To energia, aura, duch, wyzwolenie, opowieść. To wszystko kwestia wychowania, a moje zaangażowanie przez media społecznościowe z @and.bloom ma na celu przekazanie tej wielorakiej i ucieleśnionej reprezentacji piękna.

Czy macierzyństwo odegrało rolę w twoim związku z tą wyzwoloną i przebudzoną urodą?

Tak, oczywiście, ale nie tylko. Kiedy byłam młodsza, byłam fotografką mody jak wiele innych. Fotografowałam młode kobiety, które idealnie odpowiadały ustandaryzowanemu pięknu. I co ciekawe (śmiech), ja się starzałam, podczas gdy modelki przed moim obiektywem były zawsze bardzo młode. Zaczęłam odczuwać dysonans, który sprawiał, że mój stosunek do upływu czasu był tym bardziej bolesny. Gdy zbliżałam się do czterdziestki, nie czułam się już dobrze w tym systemie. Moja ciąża z synem w wieku 40 lat w pewnym stopniu mnie wyzwoliła. Miałam długą i bardzo bogatą karierę, więc postanowiłam poświęcić się rodzinie. To był ważny punkt zwrotny. Po dwóch latach jako mama na pełen etat zaczęłam się zastanawiać nad przyszłością moich zawodowych przygód. Szukałam inspiracji na Instagramie, w czasopismach, ale nic nie przemawiało do estetyczki po czterdziestce, którą się stałam. Ta frustracja była nie do zniesienia, więc przekształciłam ją w osobistą inicjatywę. Ponownie chwyciłam za aparat i zaczęłam fotografować starsze kobiety, w tym moją matkę.

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.

„Wtedy odnalazłam sens, którego mi brakowało, będąc na czele ruchu — ruchu na rzecz większej różnorodności w przedstawianiu kobiet.”

Denise Boomkens: Wiek Łaski

Czy trudno było znaleźć modelki odpowiadające twojej wizji?

Nie było łatwo, i nadal jest to dla mnie ciągłe poszukiwanie (śmiech). Zawsze starałam się pracować zarówno z modelkami, jak i z kobietami, które nie są zawodowymi modelkami, na przykład z mamami moich przyjaciółek. Chociaż coraz więcej kobiet dzieli się teraz naturalnymi cechami starzenia swoich twarzy w mediach społecznościowych, nie jest to jeszcze powszechne. A do tego dochodzi stosowanie zastrzyków, botoksu... to nie jest to, co chcę podkreślić.

Byłam zdumiona, ucząc się na nowo, ponieważ przed kobietami w wieku 40, 50, 60, 70 lat opowiadałam różne, głębsze, bardziej potrzebne i cenniejsze historie.

Czy przekazujesz tę bezwarunkową miłość i szacunek do kobiet swojemu synowi?

To dla mnie fundamentalne, tak. Kiedy przyszedł na świat mój syn, uświadomiłam sobie świat i to, jak społeczeństwo od najmłodszych lat przypisuje każdemu z nas określone role. Dlatego bardzo ważne jest dla mnie, aby dorastał jako sprzymierzeniec kobiet, aby szanował, rozważał i zachęcał kobiety do dbania o swoje dobro, także w relacji ze starzeniem się. Ostatecznie chodzi o wychowanie go w dobroci, wyrozumiałości i świętowaniu różnorodnego piękna. Cieszę się, że mogę dzielić się z nim tymi radosnymi wartościami i wierzę, że on też jest szczęśliwy. Razem dobrze się bawimy.

To podejście do przekazywania wydaje się prawdziwym powołaniem. Zachęcasz też kobiety, by podążały własną drogą i kochały siebie takimi, jakimi są.

Wiem, ile odwagi wymaga podjęcie tej drogi. I wierzę, że nawet jeśli sytuacja jest skomplikowana, zawsze jest sposób, by to osiągnąć, jeśli naprawdę się tego chce. To staram się przekazać moim obserwującym. Życie składa się z trudności, ale też niespodzianek. Nie ma granic tego, co można w życiu zrobić, a tym bardziej nie ma ich dla wieku czy liczb. Zawsze jest miejsce na świecie, ale trzeba je sobie wywalczyć, nie czekając na potwierdzenie czy aprobatę innych. Niestety, dla wielu kobiet wciąż jest to trudne, bo uczymy się robić miejsce dla innych.

Twoja platforma nazywa się AndBloom, co to dla ciebie znaczy? Dlaczego kwiaty?

W Holandii jest wyrażenie, które może być podobne do waszego języka: „kwiat wieku”. Używa się go do opisania kobiet gdzieś między dwudziestką a trzydziestką. To absurdalne. Jakby witalność, piękno i wdzięk zależały od wieku. W każdym wieku kobiety rozkwitają i to w wielu różnych aspektach swojego życia. Dlatego przejęłam to wyrażenie, by nadać mu znaczenie, na jakie kobiety zasługują.

Co daje ci w tym wszystkim najwięcej radości?

Ogromną przyjemność czerpię z łączenia wszystkich moich zainteresowań i różnych stron mojej osobowości w tym projekcie. Od 2018 roku, od początku AndBloom, każdy dzień jest okazją do cieszenia się byciem modelką, fotografką i matką. Tworzę portrety niezwykłych kobiet, bawię się kolorem, spędzam czas z synem i robię rzeczy w swoim tempie, zgodnie z moimi pragnieniami. To zarówno zaszczyt, jak i wielka radość. Mam szczęście mieć partnera, który wspiera mnie od początku projektu i pozwala mi skupić się na nim bez stresu. Ważne było dla mnie zainwestowanie oszczędności w projekt, który nadaje sens mojemu życiu. Moda, uroda, macierzyństwo, przedsiębiorczość — AndBloom to kalejdoskop, który karmi moją twórczość, promując coraz bardziej różnorodne i włączające pojęcie piękna.

Czy dostrzegasz znaczącą zmianę w nastawieniu społeczeństwa do starszych kobiet?

Wierzę, że wiele kobiet odczuwało tę samą dysonans, którą ja przeżywałam w trakcie kariery — niewidzialność kobiet po czterdziestce w filmach czy mediach. Poza reklamami kosmetyków przeciwzmarszczkowych i narzędzi ogrodniczych trudno było zobaczyć dojrzałe kobiety. Dlatego kobiety zaczęły wypełniać te puste przestrzenie. Dziś wiele kobiet w wieku czterdziestu, pięćdziesięciu i sześćdziesięciu lat dzieli się swoim wyglądem i stylem życia w mediach społecznościowych. Nigdy nie możemy zapominać, że to my tworzymy społeczeństwo; ono zmienia się dzięki naszej wyobraźni i działaniom. Jednak wciąż istnieje ukryta presja. Przed nami długa droga, ale zbiorowa siła kobiet robi różnicę.

Kilka słów o twoich przyszłych projektach?

Obecnie jestem bardzo zajęta AndBloom, a dziś rano mam spotkanie dotyczące drugiej książki. To ekscytująca perspektywa! Do tej książki wrócę do studia, by fotografować nowe kobiety, i bardzo się cieszę na tę nową dynamikę. Chcę wzbogacić obraz kobiet po czterdziestce i pięćdziesiątce, który wciąż jest niedostatecznie rozwinięty w porównaniu z całym przemysłem skierowanym do młodych dziewcząt.

Organizuję też raz do roku wydarzenia. To bale kostiumowe, na które kobiety są zapraszane, by ubrać się, jak chcą. To żywe wydarzenia

Lorum ipsum

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.