
Hülya
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.
Kategoria
spodenki
Data
26/04/2020
Długość
3 min czytania
Udostępnij
To jest piękna Hülya, poznaliśmy się na „Gramie” jakiś czas temu, a jej entuzjazm jest naprawdę zaraźliwy. Nazywa siebie „niekierowanym pociskiem” i wyraża swoje myśli bez trzymania ich dla siebie.
O pochodzeniu tureckim, urodziła się w piątek trzynastego, około północy, 47 lat temu. Uczyniła swoją matkę najszczęśliwszą kobietą na świecie, będąc córką po tym, jak miała już trzech synów.
Hülya: „Moja mama nazwała mnie Hülya, co po turecku znaczy marzenie na jawie, ponieważ po śmierci mojej siostry, która miała zaledwie 15 miesięcy, moja mama była bardzo przygnębiona. Cały czas płakała z powodu ich straty i marzyła o powrocie córki. Kiedy była w ciąży ze mną (mając już trzech synów), chciała dokonać aborcji, ale mój tata ją przekonał, by tego nie robiła. W latach 70. oboje rodzice musieli wyrazić zgodę na aborcję. Mój ojciec powiedział do mamy: „a co jeśli to będzie dziewczynka? Proszę, niech Bóg zdecyduje!”
Jestem niemal pewna, że nasz Bóg zmienił swoje plany wobec mnie „w ostatniej chwili” i odciął mi „pipi”, czyniąc mnie dziewczynką, tylko po to, by znów zobaczyć uśmiech na twarzach moich ukochanych rodziców. I uśmiechali się! Mieszkaliśmy w mieszkaniu, a mój tata kupował ciasto dla wszystkich mieszkańców codziennie przez tydzień, by uczcić narodziny swojej cennej córki. Nie wiedząc wtedy, że jego mała dziewczynka czasem okaże się bardziej męska niż jej bracia. Wychowana wśród siedmiu chłopców (moich kuzynów, którzy są dla mnie jak bracia), nigdy nie bawiłam się lalkami ani nie lubiłam makijażu, a sukienki wręcz nienawidziłam.
Czasem mama dawała mi wybór: załóż sukienkę albo usiądź w szafie i pomyśl, dlaczego nie chcesz się ubierać jak dziewczynka! Więc połowę młodości spędziłam w tej przeklętej szafie, utrudniając mamie życie, obcinając sobie długie włosy i nienawidząc swojego krągłego ciała, czekając na „ratunek”. Kiedy „wyszłam z szafy”, grałam w piłkę nożną z braćmi i ich przyjaciółmi, wspinałam się na drzewa, chodziłam na zajęcia z tajskiego boksu z moim najmłodszym bratem, który był nauczycielem.
Było całkiem oczywiste, że byłam i nadal jestem jednym z chłopaków. Jednak na szczęście dla moich rodziców, wyszłam za mąż 20 lat temu. Mamy dwoje pięknych dzieci i pracujemy razem. Mój mąż jest „wybrańcem”, który od czasu do czasu wydobywa ze mnie kobiecą stronę. Mimo że walczyłam o własną niezależność i staram się motywować osoby niepewne i „słabsze”, większość ludzi, a zwłaszcza kobiet, wydaje się trochę się mnie bać, bo jestem bardzo szczera i bezpośrednia. Ale gdy mnie lepiej poznają, nie chcą mnie stracić, bo wiedzą, że dosłownie umarłabym za tych, których kocham…
Gdybyś miała etykietę ostrzegawczą, co by na niej było?
Niebezpieczeństwo… 220 woltów!
Czego się boisz?
Gniewu Allaha… okej i dużych pająków.
Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?
Za swoje największe osiągnięcie, przynajmniej do tej pory, uważam to, że udało mi się przekonać mojego nadopiekuńczego i dominującego ojca, by pozwolił mi iść na studia. Mój ojciec był staroświecki, według niego dziewczyna nie powinna chodzić do szkoły ani pracować. Nigdy nie pozwolił mojej mamie pracować, zostawała w domu i zajmowała się dziećmi. Ale miałam odwagę i siłę, by przekonać go, że powinnam iść na studia. Kiedy ukończyłam ekonomię, moja babcia płakała z dumy. Kiedy kupiłam własny dom za własne pieniądze, znów płakał z dumy. Wysłanie córki do szkoły uczyniło go niezwykle dumnym, a dla mnie to największe osiągnięcie w życiu.
Czym się zajmujesz zawodowo?
Razem z mężem prowadzimy własną firmę doradczą i ośrodek szkoleniowy. Edukujemy ludzi na całym świecie w pięciu różnych językach. Moim celem jest wykształcenie jak największej liczby osób, a zwłaszcza kobiet. Chcę pokazać im (a przede wszystkim mojej córce!), że wiedza to potęga! Można być silną/niezależną i odnoszącą sukcesy bizneswoman, a jednocześnie dobrą żoną i matką.
Co robisz dla przyjemności?
Jedzenie (cieszenie się życiem) i gimnastyka. Czytanie i czytanie, chodzenie, chodzenie i chodzenie, każdego przeklętego dnia! ?
Co napisałabyś do swojej młodszej wersji na Twitterze?
Bądź nie do ruszenia.
Największe nowe odkrycie?
Że całe życie bałam się psów, a teraz zamierzam kupić/jednego przygarnąć.
Ile masz lat?
48
Hülya ma na sobie bluzkę marki Ganni
Makijaż: Esther van Maanen
Fryzura: Mark van Westerop dla Pro Solo Alkmaar
Lorum ipsum
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Integer nec odio. Praesent libero. Sed cursus ante dapibus diam. Sed nisi. Nulla quis sem at nibh elementum imperdiet.











